niedziela, 31 lipca 2011

Wystawa w Galerii Zoya


Zdjęcia organizatora, źródło: www.zoya.art.pl

Od 22 kwietnia do 15 maja 2007 roku można było oglądać w Galerii Zoya wystawę "Vlepka - Ludowa sztuka miejska". Miejsce stworzone przez Dariusza Żukowskiego przypominające mieszkanie było małą, niezwykle przyjazną przestrzenią wystawową przy ulicy Kopernika 32. Proponowało najczęściej sztukę białoruską, wtedy dosyć trudno dostępną w Warszawie. Dzięki tym powiązaniom obok kolekcji stanowiącej prywatne archiwa Jamesa Stronta, Vlepkarza Ziutka i Klaya pojawiły się prace Vladimira Tseslera i Siergieja Voichenki (artyści z Mińska, współtworzą Artdesign studio Tsesler&Voichenko)
Dopełnieniem obraz Magdy Dąbały przedstawiający zbiór biletów komunikcji miejskiej.


Tytuł wystawy sugerował, że vlepka stała się częścią współczesnego folkloru miejskiego. Założenie organizatorów bierze się z prostej obserwacji. Mianowicie folklor na obszarach wiejskich objawia się naturalnym i odruchowym tworzeniem sztuki ludowej pod postacią pasiaków i świątków, a że w mieście z takim świątkiem nie ma co zrobić, a już na pewno nie da się go przykleić w autobusie, to lud miejski tworzy vlepki.



W roku 2007 możemy uznać vlepki za zjawisko, które znalazło się w końcowej fazie istnienia. Większość autorów przestała umieszczać swoje prace w autobusach, następcy się nie pojawili. W odróżnieniu do wcześniejszych prezentacji w galeriach, klubach, czy kawiarniach to spotkanie miało już charakter wspominkowy.

 


Wystawa w Cafe Baumgart


Cafe Baumgart to kawiarnia istniejąca od 1999 roku przy Centrum Sztuki Współczesnej. Jej założycielką była Anna Baumgart (artystka wizualna, przedstawicielka sztuki krytycznej i sztuki feministycznej). Nad wejściem wisiał projekt "Vive la revolution" grupy Twożywo. Organizacją wystawy zajmował się wtedy Vlepvnet głównie w osobie Qwasera.

 
Impreza o specyficznym klimacie - mało miejsca, dużo vlepek. Około 30 autorów z całej Polski. Vlepki umieszczone zostały na stołach i pokryte przezroczystą folią, dzięki czemu egzystowały pod filiżankami z kawą jeszcze długo po wystawie. Drugi pomysł na ekspozycję to przezroczyste płachty zwieszone z sufitu pokryte z obu stron pracami.




Był to moment, w którym wystaw odbywało się dużo - można mówić o przesycie. Miesiąc wcześniej vlepkarzy zaprosił klub Supernova, do tego kilka wystaw odbywało się poza Warszawą (prace były wysyłane pocztą po całej Polsce). Wlepki w galeriach stały się normalnością, a w klubach i kawiarniach tworzyły wystrój wnętrz przez wiele miesięcy. Efekt był taki, że amatorzy zaczęli się  pojawiać ze swoimi produkcjami, a pasażerowie mogli wreszcie na spokojnie obejrzeć wszystkie vlepki w jednym miejscu a nawet porozmawiać z autorami, którzy wcześniej raczej się nie ujawniali.



Wystawa odbyła się 22 marca 2003 roku, a rok później (23 kwietnia 2004) miała drugą odsłonę w tym samym miejscu, częściowo z tymi samymi pracami. Relacja z drugiej wystawy na stronie Cyberkota.


sobota, 30 lipca 2011

Wystawa w Galerii Podlaskiej




4 marca 2000 roku w Galerii Podlaskiej  (Biała Podlaska, ul.Warszawska 12) odbył się wernisaż vlepkowej wystawy. Jej organizatorem był Mieczysław Skalimowski (autor komiksów historycznych, absolwent Instytutu Wychowania Artystycznego UMCS w Lublini, kierownik galerii) i vlepkarze: Ziutek, Klay, Uzbad. W roku 2007 za sprawą Vlepkarza Ziutka i Galerii Zoya vlepki pojawiły się w Białej Podlaskiej po raz drugi. Była to prawdopodobnie ostatnia wystawa vlepek.



Rozmowa Mieczysława Skalimowskiego z Vlepkarzem Ziutkiem zarejestrowana w 2007 roku.

Poniżej zdjęcia i opis wystawy z 2000 roku.

Wykorzystano fragmenty opisu autorstwa Uzbada Azbesty
i archiwalne zdjęcia ze strony www.vizon.friko.pl



Widoczna na zdjęciu żółta kartka to lista uczestników. Jest dość długa, przy każdym pseudonimie wyszczególniono miasto pochodzenia. Obok reklama Vlepkowego Ronda, którego członkowie stanowili większość wśród wystawiających:

Ant, Antenka, Blazlov, Bujnos, Chinon, Chudzin, Collins, Drinkers, Droopy, Edi, Elmo&TWA, Enenek, Filip S Konopii, Frakcja Frywola, Fresh, Grupa Hermetycznych, Hela, Jacquezz, Jjolla, Kappi&Ważywo, Kavka, Konradzik, Mabidon, Megana, Mikos, Misias, Mistik, Motor, Niecny Wybryk, Nonejm, OO, Owca&Mor, Pain, Picasso/Major, Pikuś, Robal, Ryochda, Silver, Stront/Borsuk, Szuman&HCl, T.A.M., Teief, Tol, Twożywo/Lepcy/Pinokio, Uzbad Azbesta, Van Dall, Wiking, Yoshi, Ziutek/Flug2000,



Na wernisażu zjawiły się tłumy.


Wystawa została wzbogacona o dekoracje wypożyczone w tym celu z miejscowych zakładów autobusowych. W tle sączyły się dźwięki nagrane przez reportera w komunikacji miejskiej, atmosfera była wspaniała - dyrektor MZA udostępnił vlepkarzom jeden z autobusów. Organizatorzy uznali, że nie wolno fałszować rzeczywistości w galerii, vlepki umieszczono w sposób chaotyczny.




W autobusie / na ulicy

Vlepka jest polskim wynalazkiem, który rozwijał się zgodnie z panującą w kraju sytuacją społeczno-ekonomiczną. Prawdopodobnie nie byłoby vlepek, gdybyśmy jeździli samochodami do szkoły i gdyby nie Ikarusy, które w swojej tylnej części (między ostatnimi drzwiami a szybą) posiadały miejsca stworzone by stać się mini galeriami pełnymi ludowej sztuki miejskiej.

A teraz na poważnie. Czy zastanawialiście się dlaczego vlepki były najczęściej prostokątne, czarnobiałe i dlaczego pojawiły się akurat w autobusach?

Warszawa ma dosyć dobrze rozwiniętą komunikację miejską. W roku 1994, który możemy nazwać początkiem tego medium, po Warszawie poruszały się czerwone autobusy i tramwaje. Nie było Metra. W Polsce było wtedy o połowę mniej samochodów. Autobus był miejscem spotkania, w trakcie podróży czas mogły umilić rozmowy, czytanie gazet, lub oglądanie vlepek. Na ścianach i murach istniał szablon i graffiti a w Ikarusie naklejka chowała się przed działaniem czynników atmosferycznych (dziś vlepki bywają wodoodporne, w latach '90 w większości nie).

Tak wyglądał nowy komputer w roku 1994

Pierwsze vlepki były robione ręcznie lub sitodrukowo. Brakuje zdjęć pokazujących je w środkach komunikacji miejskiej - nie było cyfrowych aparatów, telefonem komórkowym też nie było szans vlepki uchwycić (GSM w Polsce istnieje od 1996 roku), a Internet do 1994 roku jest wyłącznie siecią akademicką. Pierwsze zdjęcia cyfrowe miały rozdzielczość 320 x 240 pikseli, rozmiar vlepki w Internecie wynosił kilka kilobajtów, bo połączenie modemowe trwało długo i kosztowało dużo. Trochę inne czasy niż dziś, gdy offsetowo drukuje się ogromne ilości danego wzoru na wysokiej jakości folii samoprzylepnej, nadając dowolny kształt przy użyciu plotera tnącego. Tymczasem w roku 1994-tym grupa Pinokio wykonując swoje pierwsze sitodrukowe wlepki gotuje emulsję światłoczułą z zakupionych wcześniej chemikaliów.








piątek, 29 lipca 2011

Okna ASP

Przy ulicy Traugutta na szybach budynku Akademii Sztuk Pięknych znajdowało się największe "vlepkowisko". Tu pojawiały się nowe prace, tu przyjeżdżali vlepkarze z innych miast, tu telewizja nagrywała wywiady. Nielegalne miejsce do naklejania miało ciche przyzwolenie - szyby były czyszczone kilka razy, natychmiast pojawiały się na nich nowe prace. Jedno z okien znajduje się obecnie w Muzeum Etnograficznym. Zostało zachowane przez Pana Olędzkiego, który zajmował się w latach 90-tych grupą Pinokio (później Twożywo). Okno stoi w części wystawowej, w sali po prawej stronie od wejścia, za ścianą na której widnieje postać Olędzkiego wykonana przez grupę Twożywo.

Zachowane zdjęcia pochodzą z początku lat 2000-nych.











Poniżej odpowiedź grupy NPS po wymianie okien i likwidacji tworzonej przez lata galerii.



czwartek, 28 lipca 2011

Inni

Nie sposób odnaleźć wszystkich autorów, nie wszyscy wykonali więcej niż jedną vlepkę. W tym miejscu znajdują się vlepki, których nie udało się odnaleźć w większej ilości. Autorów serdecznie przepraszam za prezentacę zbiorową, proszę o nadsyłanie materiałów.